Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2021

Drugi.

Odbijania się od dna dzień pierwszy.   Zjadłam na śniadanie owsiankę i zapiłam ją piwem imbirowym, by odsunąć w czasie kaca. Potem długo brałam prysznic z absurdalną nadzieją, że to zmyje ze mnie chociaż część brudu, w którym grzęzłam przez ostatnie tygodnie. Spędziłam resztę nocy w mieszkaniu Bjorna, co było posunięciem niezwykle rozsądnym, biorąc pod uwagę zaawansowane stadium naszej znajomości. Na szczęście był gejem, więc – uwaga, pierwszy sukces! – udało mi się nie zdradzić Daniela po raz kolejny. O ile można to jeszcze rozpatrywać w tych kategoriach, bo z jego wczorajszego monologu wychwyciłam mniej więcej tyle, że jestem kłamliwą zdzirą i nie chce mnie więcej widzieć. Wiem, że niedorzecznie to brzmi w tych okolicznościach, ale naprawdę zależy mi na Danielu. Uwielbiam jego uśmiechnięte oczy, absurdalne poczucie humoru i głębokie zaangażowanie we wszystko, co robi. Uwielbiam jego pomysłowość, bezpośredniość, liczne pasje, którym oddaje się całym sobą, a których większość ś...